Każdego dnia pojawia się coraz więcej historii sukcesu wegan, serożerców i osób, które schudły 50 kg stosując określony rodzaj diety. Historie o tym, jak ktoś przeszedł od bycia grubym zjadaczem hamburgerów do szczupłego, promiennego weganina zdobywają tysiące wyświetleń i polubień. Dla jednych staje się to dobrą zachętą, by ominąć fast foody i zacząć zmieniać dietę, ale dla innych hasła kobiet ZHW w kostiumach kąpielowych mogą stać się powodem do rozwijania poczucia winy za każdą zjedzoną kanapkę, za każde odstępstwo od zasad, za każdy dodatkowy milimetr na biodrach. Jedzenie przestaje być czymś, co jednoczy nas z bliskimi przy stole, daje nam sytość i energię. Jedzenie staje się ciągłą walką, niebezpieczną pokusą i codziennym zmartwieniem. O perfekcjonizmie, niebezpieczeństwach związanych z etykietami "wegański" i "surowy i książki, które pomogą Ci spojrzeć na swoją dietę inaczej w tym poście.
Autor: Olya Malysheva
Etykietki typu "weganin" czy "rawhide", które w pośpiechu wieszamy sobie po miesiącu czy roku od zmian w ich diecie, nie sprawiają, że jesteśmy szczęśliwi. Będą one raczej jednym z powodów, dla których czujemy się winni z powodu zjedzonego ciasta. A to poczucie winy może wyrządzić nam o wiele więcej szkody niż porcja rafinowanego cukru czy mąki. Podążanie za etykietami lub zasadami napisanymi przez kogoś innego może być świetnym przewodnikiem, ale nie powinno zmieniać nas z kreatywnych, kochających i wszechstronnych osób w ludzi zafiksowanych na punkcie jedzenia. Przestrzeganie jakichkolwiek zasad staje się problemem, jeśli powoduje osąd ze strony innych lub nas samych.
Zgłębiając temat odżywiania i zdrowia przez ponad dekadę, z każdym rokiem coraz bardziej przekonuję się, że odżywianie jest tylko jednym z tysiąca aspektów naszego zdrowia. Znam zarówno zdrowych wegan, jak i chorych. Ci, którzy promowali zdrowe odżywianie, a mimo to zachorowali. Ci, którzy całe życie byli po stronie zdrowego odżywiania i żyli długo i szczęśliwie. Znam takich, którzy jedzą wszystko, ale nigdy nie chorują. I tych, którzy źle się odżywiają, źle się czują i nie chcą nic zmieniać.
Najzdrowsze jedzenie na świecie nie sprawi, że będziemy szczęśliwi, jeśli ludzie, których kochamy, nie będą w pobliżu. Jeśli dobrze się odżywiamy, ale robimy rzeczy, których nie kochamy, spędzamy czas z przyjaciółmi, z którymi nie mamy nic wspólnego, raczej nie staniemy się zdrowi. Najlepsze jedzenie i najdroższe superfoods nie sprawią, że będziemy szczęśliwi, jeśli nie zaakceptujemy w pełni swojego ciała. Największa sałatka warzywna nie uczyni nas zdrowymi, jeśli będziemy zazdrościć koleżance, która o parametrach 90x60x90 zajada się chipsami i popija je słodkim koktajlem mlecznym.
Chciałabym, aby każda informacja o niebezpieczeństwach związanych z cukrem lub rafinowaną mąką, lub o korzyściach płynących ze spożywania owoców i warzyw, była postrzegana jako zachęta do zmiany, a nie jako zachęta do radykalnych środków i samookaleczania się. Tak, abyśmy dążyli do rozwoju i postępu, a nie do perfekcjonizmu. Jeśli wczoraj zjadłeś dwie paczki herbatników, zastępując jedną z tych dwóch paczek dzisiaj czymś zdrowszym, to już będzie postęp. Jeśli w zeszłym roku jadłeś wszystko, a w tym roku bardziej świadomie wybierasz to, co jesz, to jest to postęp. Jeśli czujesz się lepiej niż miesiąc temu, to już jest postęp. Jeśli zrobisz krok w tył, to dobry powód, aby obserwować swoje samopoczucie i wyciągnąć wnioski, które pomogą Ci w osiągnięciu postępów jutro.
Jedno z moich ulubionych badań dotyczy "niebieskich stref" na świecie, gdzie ludzie zachowują zdrowie dłużej niż gdziekolwiek indziej na naszej planecie. W ich diecie nie ma fast foodów, a wielu z nich je mięso tylko kilka razy w roku, ale czują też miłość i wsparcie rodziny i przyjaciół aż do ostatniego dnia życia. Umieją się zrelaksować, wierzą w to, co najlepsze, dużo się ruszają i spędzają czas na łonie natury. Cieszą się swoim życiem, a nie marzą o życiu kogoś z celebrytów czy instagramowej gwiazdy.
★ Wybrane cytaty z książki Niebieskie Strefy można przeczytać w tym wpisie
.
Inną książką, która przyda się każdemu, kto szuka harmonijnej relacji z jedzeniem, jest książka brytyjskiej psychoterapeutki Gillian Riley "Jedz mniej. Przestań się objadać. Książka pomoże Ci uporać się z problemem objadania się i sprawi, że przestaniesz być zakładnikiem diet i ograniczeń.
★ Fragmenty książki "Jedz mniej. Przestań się objadać" są w tym poście.
Uroda i zdrowieOdżywianie