Nastrój jest świetny, twarz uśmiechnięta, głowa świeża - wróciłam z biegu. Nie mam pojęcia, ile dystansu przebiegnę, nie mam planu biegania i nie mam monitora tętna. Po prostu zakładam buty do biegania i wyskakuję z domu.
Uwielbiam biegać od czasów liceum. Półgodzinny bieg był najlepszym sposobem na poradzenie sobie z podekscytowaniem i górą informacji podczas przygotowań do egzaminu. Od tamtej pory biegam częściej, potem rzadziej. Kiedy dużo pracuję przy komputerze, pod wieczór czuję nieodpartą chęć uwolnienia całej mojej energii i pójścia pobiegać na świeżym powietrzu.
Zawsze idę pobiegać z radością, nigdy się nie zmuszam i słucham siebie podczas biegu. Dziś biegam szybciej, a jutro wolniej. Kiedy mam ochotę, przechodzę do chodzenia lub wręcz przeciwnie, przyspieszam i skaczę. Słucham audiobooków lub muzyki albo pozostaję z moimi myślami. Biegam po trawie, nad rzeką lub wzdłuż bulwaru. Nie ma żadnego schematu ani zasad. Jest tylko bardzo przyjemne uczucie w moim ciele, porządek w moich myślach i pragnienie, aby jutro zrobić to ponownie.
Jedyne rzeczy, które muszę zrobić podczas biegu to buty do biegania, rozgrzewka na początku i rozciąganie na końcu. Stretching jest relaksujący i pomaga mięśniom szybciej się zregenerować. Bardzo lubię tę serię ćwiczeń od Tary Styles - wykonuję je za każdym razem przed prysznicem, dodając kilka ćwiczeń na plecy.
Dla tych, którzy nie znają się na technice biegania, proponuję obejrzeć te filmy z Vasiliyem Parnikovem - komentatorem sportowym i ekspertem od biegania. W bardzo przejrzysty sposób wyjaśnia podstawy, które pomogą Ci uniknąć kontuzji i cieszyć się bieganiem.
Kiedy zrobi się naprawdę zimno, bieganie prawdopodobnie zastąpię spacerami i jazdą na łyżwach. Ale na razie chcę biegać i brykać!