"Ostatni raz brałam witaminy jakieś dziesięć lat temu, kiedy w szkole podawano nam kwas askorbinowy podczas grupowych zachorowań na grypę i ból gardła. Od tego czasu nie kupuję suplementów witaminowych - codziennie robię je sama. Są to świeżo wyciskane soki i smoothies, bez których nie wyobrażam sobie już mojej diety. Proces ich robienia wymaga więcej wysiłku niż wylanie garści witamin ze słoika, ale efekty są tego warte.
Co jest lepsze: sok czy smoothie?
Nie będę wybierał jednego nad drugim, bo piję i kocham oba. Soki to moje ulubione napoje na początek dnia. 350 dni w roku robię rano świeżo wyciskany sok z zieleniny, warzyw i jabłek. To pierwsza rzecz, która wchodzi do mojego organizmu po drzemce i kilku szklankach wody. I nie znam lepszego sposobu na dodanie sobie energii (poza poranną kąpielą w słonym morzu).
Przez pozostałe 15 dni w roku, kiedy jedyne co zostaje w kuchni na śniadanie to garść zieleniny i kilka bananów lub jabłek, a ja powinnam wybiec za drzwi 10 minut temu, z ulgą przyjmuję te zielone smoothie. Wszystkie liście zieleniny, jabłko lub banan i szklanka wody trafiają do blendera. Mija kilka sekund, gdy naciskam przycisk (mam czas, by pobiec do szafki i z powrotem) i mam moje super śniadanie w szklance!
Często piję też smoothies w ciągu dnia, kiedy pracuję w domu. Są świetne dla nasycenia i utrzymania mojej energii. Od czasu do czasu przygotowuję też smoothie wieczorem, kiedy mam ochotę na coś orzeźwiającego i lekkiego po aktywnym dniu. Powrót z basenu i smoothie to jedna z moich ulubionych kombinacji na wieczór.
Co to za różnica?
Kiedy robimy sok, oddzielamy organiczną wilgoć od błonnika. Dzięki temu witaminy i inne składniki odżywcze są bardzo szybko wchłaniane. Organizm nie podejmuje wysiłku, aby przetworzyć błonnik, ale w pełni korzysta z warzyw i ziół. Brak błonnika sprawia, że w sokowirówce można umieścić o wiele więcej ziół i warzyw niż w blenderze. Do odwirowania zieleniny potrzebna jest jednak specjalna sokowirówka, w przeciwnym razie cała pietruszka i szpinak trafią do kosza na śmieci.
Błonnik pozostaje w smoothie, ponieważ blender po prostu sieka i miesza wszystkie składniki razem. Błonnik pomaga wyeliminować toksyny i wspomaga zdrowie jelit, a po rozdrobnieniu w blenderze jest łatwiejszy do strawienia. Błonnik sprawia, że smoothie trwa dłużej niż sok. Im większa moc blendera, tym bardziej gładki i kremowy będzie napój.
W przypadku soków, zrobienie smoothie zajmuje więcej czasu - trzeba kupić więcej składników i poświęcić więcej czasu na czyszczenie sokowirówki. Smoothies i blendery są łatwiejsze, więc jest to świetna opcja dla "początkujących".
Maksymalne korzyści dla zdrowia
- Świeże zioła to najzdrowszy składnik soków i smoothie. Szczególnie lubię pietruszkę, szpinak i seler. Na soki świetnie nadają się również czubki buraków i marchewek, które mają sto razy więcej korzyści zdrowotnych niż same buraki i marchewki.
- Nie bój się zielonego koloru. Jabłko lub gruszka dodadzą soku słodyczy. Można je również dodać do smoothie lub wziąć banana, który również doda grubości do napoju. Awokado i jagody są również świetnym dodatkiem do smoothie.
- Do smoothies wybieraj kombinacje owoców + ziół lub warzyw + ziół. Nie miksuj marchewki, brokułów i pomarańczy w blenderze. Taka mieszanka raczej nie zadowoli Twojego układu pokarmowego.
- Na sok można wybrać dowolne warzywa i zioła, dodając dla słodyczy jabłko lub gruszkę, których sok jest dość neutralny. Zawsze można też dodać plasterek imbiru, sok z cytryny lub limonki.
- Żuj! Zarówno soki, jak i smoothies muszą być przeżuwane w ustach.
- Nie popijaj soku lub smoothie jedzeniem. Zawsze lepiej jest pić je na pusty żołądek pół godziny przed kolejnym posiłkiem.
Eksperymentuj z różnymi przepisami i smakami. Soki i smoothies są tą "zabawną i pyszną" rzeczą, która sprawia, że stajemy się lepsi."
Kolumna dla Yoga Journal