Dołączam do wszystkich gości w toaście za zdrowie solenizanta i nie daję po sobie poznać, że nie piję wina musującego ani białego, tylko lemoniadę z limonką i miodem w kieliszku. Od trzech lat w ogóle nie piję alkoholu. Czasem zwilżam usta winem na znak szacunku dla kogoś, kto właśnie sumiennie mi je nalewa, ale rzadko wypijam więcej niż pół kieliszka w ciągu jednego wieczoru. Wino i inne alkohole i ja nie jesteśmy już razem.
Autor: Olya Malysheva
Każdy alkohol odwadnia, zakwasza krew i sprzyja powstawaniu wolnych rodników. Dowiedziałam się o tym jakieś osiem lat temu, ale nadal piję wino i szampana. Wybierałam naturalną i zdrową żywność, łatwo było mi odmówić fast foodów, chleba i makaronów. Alkohol był jednym z nielicznych "niezdrowych" wyjątków. To mnie odprężało i dodawało mi radości. Przy niej odbywały się spotkania, tańce i rozmowy w kuchni. Zawsze wydawało się, że przy lampce wina gwiazdy i świty stają się jaśniejsze, a komunikacja bardziej szczera. Ale to tylko tak się wydawało.
Kilka lat diety wegetariańskiej, bez smażonych, mącznych i rafinowanych potraw, a ciało stało się bardziej otwarte i wrażliwe zarówno na pozytywne, jak i na wszelkie negatywne wpływy. W pewnym momencie każdy łyk mojego ulubionego wina zaczął sprawiać mi dyskomfort. Jak wtedy, gdy będąc dzieckiem, przypadkowo połykałaś wino z kieliszka taty zamiast kompotu, marszczyłaś nos i nie rozumiałaś, dlaczego dorośli to piją.
Jedno z badań wykazało, że szczury przestawione na dietę z przewagą białek pochodzenia roślinnego zaczęły więcej ćwiczyć (więcej szczegółów można znaleźć w książce China Study). Zmiany w diecie nie tylko sprawiają, że ćwiczenia stają się łatwiejsze i bardziej pożądane, ale także lepiej wyczuwamy, jak nasze trawienie reaguje na pewne pokarmy i zauważamy wpływ jedzenia na cały organizm. Im mniej ciężkich pokarmów w diecie, tym większa jasność umysłu, a kiedy alkohol pogarsza ten stan, jego urok szybko znika. Przestać pić to jak naprawić zły wzrok.
✩ Często alkohol występuje w połączeniu z produktami mięsnymi, aby ułatwić ich wchłanianie. Mięso wymaga energii do strawienia (lwy po udanym polowaniu i posiłku zapadają w kilkugodzinną drzemkę), a alkohol daje krótkotrwały efekt tonizujący. Kiedy ciężkie pokarmy są eliminowane z diety, ta funkcja alkoholu staje się zbędna. Podczas posiłku jesteś już stonowany.
Dlaczego jeszcze pijemy? Aby złagodzić stres i zrelaksować się. Martwię się, niepokoję i frustruję jak każdy inny człowiek, ale robiąc codziennie to, co kocham i otaczając się ludźmi, na których mi zależy, nie trzymam tych negatywnych emocji długo. Po stresującym dniu wstaję na matę do jogi lub podkręcam głośność ulubionej muzyki i pozbywam się napięcia. Po niewygodnej rozmowie, biorę głęboki oddech i szukam innego spojrzenia na sytuację. Przytulam tych, na których mi zależy, a efekt tego uścisku rozwiewa wszelkie smutki. A dla ujędrnienia są zielone soki, smoothies i tabliczka gorzkiej czekolady.
* Kolumna dla Yoga Journal