Być może gdybym w dzieciństwie jadła mniej herbatników, chleba i owsianki, rzadziej skarżyłabym się rodzicom na bóle brzucha i rzadziej opuszczała lekcje z powodu bólu gardła. Jeśli produkty z rafinowanej białej mąki, wszystkie już postrzegane jako bezużyteczne źródło kalorii, zbóż i zbóż nadal przypisać do produktów ważnych, a nawet konieczne dla zdrowia.
Autor: Olya Malysheva
Owsianka na śniadanie, kuskus na obiad, zupa z chlebem (oczywiście razowym!) na kolację. Brzmi lepiej niż kanapka na śniadanie, makaron na obiad i pizza na kolację. Kiedy zastąpiłam rafinowaną mąkę pełnymi ziarnami, moje trawienie działało znacznie lepiej. Ale czułam się jeszcze lepiej, gdy ograniczyłam do minimum zboża i ziarna w mojej diecie.
"Płatki owsiane = korzyści" są tak samo niepodważalne jak "twarożek = źródło wapnia". Rezygnując z produktów mięsnych w swojej diecie, wielu wegetarian z czystym sumieniem przestawia się na zboża i ziarna (Shelton nazywa ich "ziarnożercami"). Wybór ten dokonywany jest na korzyść żywych krów i szczęśliwych kurczaków, ale nie zawsze na korzyść ich własnego zdrowia. Oto kilka wad płatków śniadaniowych:
Nawet pełne ziarna nie są zbilansowane pod względem aminokwasów i zawierają mało białka.
Zboża zawierają niewiele minerałów alkalizujących, za to wiele pierwiastków kwasotwórczych, zakwaszających organizm i przyczyniających się do wydalania wapnia.
Pszenica, żyto i jęczmień zawierają gluten, rozpuszczalne w wodzie białko, które może odkładać się na ściankach jelit, upośledzając ich funkcjonowanie w przypadku regularnego spożywania. Gluten może uszkadzać błonę śluzową jelit, upośledzając wchłanianie ważnych składników odżywczych oraz przyczyniając się do powstawania alergii i innych dolegliwości. Owies zawiera białko podobne do glutenu, które również może podrażniać przewód pokarmowy.
Ziarna zawierają wysoki poziom kwasu fitynowego, substancji, która zmniejsza wchłanianie minerałów takich jak wapń, żelazo, cynk i magnez.
Z korzyści płynących z ziaren:
Utrzymują suchość przez długi czas
Zaspokajają głód szybko i na długo.
Wiem na pewno, że mój organizm nie lubi pszenicy, a każdy może sprawdzić swoją reakcję wykluczając z diety zwykłe zboża na co najmniej trzy tygodnie, a następnie zjeść porcję kaszy czy makaronu, obserwując jak czuje się po posiłku. Nie jem płatków śniadaniowych częściej niż raz dziennie. Pozostałe posiłki uzupełniam warzywami skrobiowymi (dynia, bataty) i gotowanymi, które nie tylko świetnie sycą, ale są też lekkostrawne. Płatki zbożowe są często ratunkiem w podróży i w kawiarniach, w których jest niewiele wegetariańskich wyborów. Kiedy do wyboru jest bułka, snickers lub owsianka, to oczywiście owsianka jest właściwym wyborem.
Dla tych, którzy chcą włączyć zboża do swojej diety, najlepsze opcje to proso, komosa ryżowa, gryka i kiełkujące ziarna. Chociaż gryka uważana jest za zboże, w rzeczywistości nim nie jest, ale jest blisko spokrewniona ze szczawiem i rabarbarem. Gryka, proso i quinoa są początkowo bezglutenowe, mają niski indeks glikemiczny i są bardziej strawne niż inne ziarna. Co do kuskusu i bulguru - są to te same pszenice, więc talerz kuskusu nie będzie alternatywą dla talerza makaronu.
Również jakość każdego zboża można poprawić poprzez namaczanie lub kiełkowanie przed spożyciem. W procesie moczenia i kiełkowania dochodzi do rozkładu glutenu i innych trudnych do strawienia białek. Kiełkowanie znacznie zmniejsza zawartość kwasu fitynowego w ziarnach i poprawia strawność białek. Dlatego, jeśli naprawdę chcesz chleba, niech to będzie chleb z kiełkującej pszenicy.
A każda kaszka czy płatki zbożowe będą lepiej trawione, jeśli nie będą zmieszane w jednym posiłku z mięsem, rybami czy produktami mlecznymi. Najlepszym sprzymierzeńcem kaszy gryczanej na talerzu są świeże i gotowane warzywa.
* Kolumna dla Yoga Journal.