Paraliż senny lub syndrom starej wiedźmy to stan, w którym osoba jest uwięziona pomiędzy snem a rzeczywistością, widząc przerażające halucynacje. Wchodzą w stan przerażenia, pogłębionego niemożnością poruszania się, krzyku czy wydania jakiegokolwiek dźwięku.
Przypomina to koszmar, w którym śniący ucieka przed potworem, ale jego ruchy są niekontrolowane, a krzyk niemy. Co gorsza, osoba jest świadoma siebie we własnym pokoju, ale czuje obecność kogoś z zewnątrz, kto ją obserwuje lub siedzi na jej klatce piersiowej. Co więcej, czas w tym stanie zdaje się rozciągać: wydaje się, że minęła wieczność, choć w rzeczywistości jest to ledwie kilka minut.
Paraliż senny: wierzenia i mitologia
Ponieważ zjawisko to zaczęto badać dopiero niedawno, ludzie nie mieli wcześniej żadnego sensownego wytłumaczenia tego, co się z nimi działo. Dlatego z czasem powstało wiele popularnych przekonań na temat paraliżu sennego, z których jedno przyjmuje swoją drugą nazwę "syndrom starej czarownicy".
Zgodnie z nią, w nocy przychodzi do człowieka czarownica - niewidzialna, nieuchwytna, ale wyczuwalna na poziomie podświadomości. Niektórzy twierdzą, że chce udusić śpiącego, inni uważają, że jest nieszkodliwa i jest duchem bezcielesnym, zdolnym jedynie do straszenia żywych.
W Rosji wierzono, że jeśli człowiek obudził się w nocy nieruchomy, to został uduszony przez obrażonego ducha domu. Mężczyzna powinien przeprosić ducha i postawić miskę z mlekiem w ustronnym kącie. Uważano jednak, że mieszkaniec domu chciał przed czymś ostrzec pana, a wtedy ofiara była podziękowaniem.
Tacy przedstawiciele złych duchów różnili się w zależności od regionu - czasem o działanie podejrzewano leshiego, kikimorę i inne stwory. Powodem ich ataku nie była uraza, ale chęć zagrożenia, wpisana w ich naturę.
Czasami tłumaczono to tym, że ktoś źle zachowywał się w lesie: łamał gałęzie, deptał grzyby i jagody. Potem nastąpił paraliż senny, który tłumaczono tym, że pan lasu był niezadowolony i zażądał przeprosin.
Niektóre ludy miały za dusicieli inne stworzenia z mitologii narodowej, podobne do domowników, leszy i innych. Niektóre z nich bawią się strasząc ludzi, inne żywią się energią strachu, jeszcze inne są złośliwe wobec całej ludzkiej rasy.
W islamie zjawisko to kojarzone było z dżinami. Ich pojawienie się nie wróży nic dobrego, gdyż według wierzeń, najgorsi i najniebezpieczniejsi z nich, dżiny, przychodzili nocą i obezwładniali ludzi.
Niezależnie od tego, dokąd zmierzają przekonania, syndrom starej wiedźmy nigdy nie jest całkowicie pozytywnym znakiem. Zazwyczaj oznacza zagrożenie, niebezpieczeństwo lub ma znaczenie neutralne. Nigdy nie było to uważane przez ludzi za dobry omen.
Ezoterycy przypisują ten stan temu, że dusza opuściła ciało i błąkała się po astralu podczas snu i po prostu nie zdążyła wrócić po gwałtownym przebudzeniu.
Przyczyny
Paraliż senny jest spowodowany nieprawidłowym funkcjonowaniem organizmu w zakresie synchronizacji. Podczas zasypiania ciało "blokuje się", tak że podczas snu osoba nie powtarza czynności, które rzekomo wykonała we śnie. Jest to naturalny mechanizm obronny wykształcony w toku ewolucji. Świadomość również przenosi się ze świata rzeczywistego do wewnętrznego: podczas snu mózg "rozpakowuje" wrażenia z całego dnia, sortuje nowe informacje i odpoczywa od ogromnej liczby różnych procesów, które kontroluje podczas godzin czuwania. Praca mózgu nigdy się nie kończy, zmienia się tylko rodzaj aktywności i poziom obciążenia.
Zdarza się, że w momentach zasypiania lub budzenia się, czyli na granicy snu i jawy, dochodzi do awarii: mięśnie są "zablokowane", podczas gdy świadomość jest już włączona. To właśnie powoduje paraliż senny. Spowodowane jest to tym, że osoba jest przytomna, ale ciało jest nadal sparaliżowane jak we śnie. Okazuje się, że osoba ta widzi otoczenie, ale przez pryzmat snu. To wyjaśnia dziwne wizje, które podświadomy umysł tworzy w postaci bajkowych stworzeń.
Czasami w syndromie starej czarownicy oddychanie wydaje się być utrudnione. Faktem jest, że podczas snu proces oddychania spowalnia się, a oddechy stają się krótsze. Budząc się, próbujemy oddychać głębiej, ale ciało jest nadal w trybie snu i nie poddaje się.
Zaobserwowano, że syndrom ten jest często spowodowany silnym zmęczeniem lub długotrwałą bezsennością: wtedy naturalne mechanizmy organizmu regulujące pracę i odpoczynek zostają zaburzone.
Odwrotnością jest lunatykowanie, w którym świadomy umysł jest wyłączony, ale ruchy ciała nie są ograniczone.
Objawy i oznaki
W przeciwieństwie do koszmaru, w przypadku paraliżu sennego osoba jest świadoma świata rzeczywistego, a nie tego, który został stworzony przez jej fantazję we śnie. Jest świadomy tego, gdzie się znajduje, ale nie może w ogóle ruszyć palcem, a jego myśli są trudne do pomyślenia. Zwykle dochodzą do tego różne halucynacje: słychać kroki i szmery, widać cienie lub nawet materialne sylwetki, odczuwa się dotyk lub nawet obecność kogoś ciężkiego na klatce piersiowej. To właśnie wywołuje uczucie paniki, ponieważ osoba rozumie, że coś jej zagraża, ale nie może się ruszyć i obronić.
W tym stanie wielu gubi się w myślach i odczuwa tylko wszechogarniający irracjonalny strach, nie myśląc o sposobach ratowania siebie lub ochrony bliskich. Jedynym sposobem wydaje się być krzyk, ale ciało nie jest w stanie go wytworzyć. Jest to podobne do paraliżu i koszmarów sennych.
Według relacji osób, które przynajmniej raz doświadczyły paraliżu sennego, występuje on tylko wtedy, gdy budzą się one w sposób naturalny, a nie gdy dzwoni budzik czy inne poboczne przyczyny. Co więcej, hałas może pomóc w wyrwaniu się z otępienia.
Czy konieczna jest konsultacja z lekarzem?
Paraliż senny nazywany jest zaburzeniem, ale nie ma wpływu na zdrowie. Jedynym nieprzyjemnym aspektem jest przerażenie, które ogarnia śpiącego, który doświadcza tego stanu po raz pierwszy i nie jest świadomy jego natury.
Osoba ta zazwyczaj oprzytomnieje w ciągu kilku minut, a nawet częściej, ale czas ten będzie wydawał się nie mieć końca. Czy da się wyjść z tego stanu o własnych siłach? Tak. Musisz skupić swoją uwagę na czymś konkretnym: spróbować wyrecytować z pamięci wiersz, skupić wzrok na jakiejś rzeczy znajdującej się w pobliżu i przypomnieć sobie historię jej zdobycia, pomyśleć o planach na dany dzień. Następnie mózg napina się i wychodzi ze stanu półsnu, uruchamiając wszystkie układy organizmu w normalnym trybie, charakterystycznym dla okresu czuwania.
Dlatego właśnie modlitwa pomaga wielu ludziom. Nie jest to spowodowane jego szczególną mocą, ale tym, że wymaga pewnej koncentracji, która pomaga wyjść ze stanu paraliżu. Zamiast niego można użyć dowolnego innego tekstu: od ulubionej piosenki po definicje szkolne.
Paraliż senny, czyli syndrom starej wiedźmy, jest więc zjawiskiem nieprzyjemnym, ale bezpiecznym. Każdy może się z nią zetknąć. Ci, którzy nigdy nie słyszeli o tym stanie lub wiedzą o nim tylko z przesądów, mogą wpaść w panikę, ale znając naukowe wyjaśnienie tego, co się dzieje, można to znieść, a nawet przerwać stupor.