Jak się odżywiać podczas karmienia piersią? Dlaczego unikam produktów mlecznych i ziemniaków? Dlaczego wyłączamy wi-fi na noc? A jakie ćwiczenia ratują mój dolny odcinek kręgosłupa? Dziś nasza córeczka ma 10 tygodni. O mojej diecie, ulubionych ćwiczeniach, produktach do pielęgnacji dziecka, moim ulubionym wózku i prostych sposobach na utrzymanie mnie przytomną i lekką przez te 10 tygodni w tym poście.
Autor: Olya Malysheva
・ ・ ・
Nie tylko gryka
Po urodzeniu córki moja dieta nie zmieniła się zbytnio w porównaniu z tym, co jadłam w czasie ciąży. Staram się zaczynać każdy dzień od dużej szklanki świeżo wyciśniętego soku warzywnego. Moją ulubioną kombinacją jest obecnie mieszanka marchwi, buraków, imbiru i jabłek. Często jem gruszki lub jabłka po soku, a czasem od razu gotuję coś bardziej treściwego - najczęściej wrzucam na wrzątek płatki. Nadal wybieram tylko zboża bezglutenowe: grykę, proso, quinoa i długoziarnisty brązowy ryż. Kiedy nie mam zbyt wiele czasu, mieszam ugotowane zboża z pokrojonym awokado, siemieniem lnianym lub oliwą z oliwek, obranym ogórkiem i obiad gotowy! Jem dużo gotowanych warzyw: duszone brokuły, zieloną fasolkę i białą kapustę, pieczoną i duszoną dynię. Uwielbiam zupy warzywne: minestrone, grzybową, barszcz wegetariański, zupy krem z marchewki i dyni. Zawsze mamy w domu chleb gryczany i kukurydziany na szybką przekąskę, a bezglutenowy makaron z mąki ryżowej i kukurydzianej na szybki lunch. W weekendy, gdy dziecko śpi lub gawędzę z zadowolonym ojcem, lubię robić ciasteczka owsiane lub moje ulubione naleśniki z mąki kukurydzianej. Zamiast ciasta, mój mąż pociesza mnie dojrzałym tajskim mango lub papają. Suszone owoce: suszone morele, sułtanki i daktyle bardzo pomagają w zimie. Zawsze lepiej kupować je nie w supermarketach, ale na targu lub na straganach z orzechami i suszonymi owocami. Teraz szczególnie upodobałam sobie orzechy włoskie, orzeszki piniowe i pestki dyni.
W ciągu dnia piję dużo czystej wody z cytryną. Pamiętaj, aby pić wodę podczas lub po karmieniu. Jeśli nie piję wystarczającej ilości wody, czuję dyskomfort w głowie, dlatego staram się mieć w domu zapas wody pitnej, a butelki z wodą stawiam w każdym pokoju. Piję też herbaty ziołowe z miodem, cykorią i zieloną herbatą raz lub dwa razy dziennie.
★ С учётом того, что каждый день у ребёнка разный и иногда у него бывает непредсказуемое желание бодрствовать четыре часа подряд или гулять до двух часов ночи, меня очень выручает муж, который прекрасно готовит. Albo awokado i puszkę fasoli konserwowej na wypadek, gdyby głodna mama potrzebowała czegoś do przełknięcia w pośpiechu.
・ ・ ・
A co z kolką?
Chociaż panuje powszechne przekonanie, że dieta mamy nie ma wpływu na dolegliwości żołądkowe dziecka, ja zawsze obserwuję zarówno swoje reakcje trawienne, jak i dziecka. W naszym przypadku okazało się, że trawienie mojej córki źle reaguje, gdy jem produkty z mleka krowiego, więc prawie całkowicie eliminuję je z diety. Teraz dodaję trochę owczej bryndzy do dań i sałatek, czasem wrzucam łyżkę kwaśnej śmietany do zupy, ale poza tym ograniczam nabiał do minimum. Staram się również ograniczyć do minimum ciężkostrawne pokarmy, takie jak ziemniaki i fasola (zielona fasola jest lekkostrawna i zaliczana jest do warzyw).
★ Ważne jest, aby nie słuchać rad babć i koleżanek, ale własnego, wyjątkowego ciała i ciała swojego dziecka.
・ ・ ・
Techno-detox
O ile przed narodzinami mojego dziecka byłam dość obojętna na informacje o szkodliwości wi-fi i telefonów komórkowych, o tyle teraz staram się minimalizować wpływ technologii na delikatne ciało mojej córki. Jak smartfony, routery wi-fi i komputery otaczające nas 24 godziny na dobę wpływają na nasze zdrowie, a zwłaszcza zdrowie dzieci, oraz dlaczego nie należy długo rozmawiać przez telefon w samochodzie, można przeczytać w tym wywiadzie na stronie GOOP. Istnieją jeszcze dwa dobre wywiady na tej samej stronie - o niebezpieczeństwach związanych z wifi w szkołach, oraz o wpływie telefonów komórkowych.
Kiedy czyta się takie wywiady, ma się ochotę uciec do lasu albo na wyspę, gdzie nie ma wi-fi, komputerów i smartfonów. Ale ponieważ wciąż jestem w Moskwie z iPhonem w ręku, staram się coś robić, nie czekając na ucieczkę od cywilizacji. Na przykład, gdy nie potrzebujemy internetu w domu, wyłączamy wi-fi. I zawsze wyłączamy wi-fi i 3G na noc. Kiedy trzymam dziecko lub karmię je piersią, ograniczam do minimum czas korzystania z telefonu. Czasami odbieram wiadomości i telefony z pracy, ale staram się trzymać telefon przynajmniej na odległość ramienia. Podczas karmienia, zamiast przeglądać instagrama, czytam książki lub słucham wykładów i audiobooków. Te czynności może nie zmieniają niczego dramatycznie, ale przynajmniej dodają mi spokoju ducha.
・ ・ ・
Japońskie pieluszki ♡
Uwielbiam Japończyków za ich dbałość o szczegóły, w tym tak ważny szczegół jak pupa niemowlaka. To zadziwiające, jak niskiej jakości okazują się zwykłe pieluszki popularnych marek w porównaniu z pieluszkami japońskimi.
・ ・ ・
Nie ma mydła
Od pierwszych tygodni kąpaliśmy Daszę w dużej wannie i nie używaliśmy mydła ani szamponu. Przed kąpielą wykonuję jej lekki masaż, czasem nakładam organiczny olej kokosowy lub sezamowy, a pod pieluszkę stosujemy specjalny krem Weleda. To wszystko! Mój dwumiesięczniak nie potrzebuje jeszcze żadnych dodatkowych środków pielęgnacyjnych.
・ ・ ・
Wymarzony wózek
Bardzo długo wybieraliśmy wózek, oglądając dziesiątki filmików i czytając setki recenzji. W zwrotnym i minimalistycznym wózku Bugaboo Cameleon3 zakochaliśmy się od pierwszego wejrzenia. Projekt jest tak sprytny, że nawet ja nie musiałem ani razu zaglądać do instrukcji obsługi. Przez te dziesięć tygodni wychodziliśmy codziennie i spacerowaliśmy przez półtorej godziny. Spacerowaliśmy zarówno w ujemnych temperaturach, jak i przy opadach śniegu - duży, dmuchany kaptur osłania nasze delikatne policzki przed ostrym wiatrem i śniegiem. Z niecierpliwością czekamy na wiosnę, żeby móc się wprowadzić do pięknego wózka.
★ Gradientowy kolor naszego wózka pochodzi z limitowanej edycji Bugaboo Cameleon3 Elements. Oprócz fajnego designu, ma bardzo przyjemny materiał z delikatną fakturą jodełki.
・ ・ ・
15 minut, które uczyniły mnie lepszym człowiekiem
Nigdy nie przestaje mnie zadziwiać, o ile lepiej się czuję po 15 minutach ćwiczeń. Zaledwie 15 minut, które mogłyby pójść na Facebooka czy Instagrama, przywraca mi siły w plecach, oczyszcza głowę i poprawia nastrój. Nawet odbicie w lustrze się zmienia. W ciągu tych 15 minut udaje mi się wykonać 11-15 powtórzeń "tybetańskiej gimnastyki", o której mówiłem w tym poście. Dla mnie ten zestaw ćwiczeń jest jednym z najskuteczniejszych. W bardzo krótkim czasie działa na całe ciało, usuwa dyskomfort w dolnej części pleców i prostuje ramiona. Jeśli mam jeszcze pięć minut, dodaję kilka dodatkowych skłonów, skrętów i ćwiczeń rozciągających. Jeśli mam kolejne pięć minut, robię brzuszki, mostek, skrętoskłony podłużne lub shavasanę przez trzy minuty.
★ Czasami dostaję 10 minut rano, a potem jeszcze 10 przed snem. Czasami tuż przed pójściem spać, ale przez 20 minut. Aby te 5, 10 lub 20 minut zmieściło się w danym dniu, jedna mata do jogi stoi zawsze w widocznym miejscu w sypialni, a druga w salonie.
・ ・ ・
Nie wychylać się
Raz w tygodniu, po wykąpaniu, nakarmieniu i położeniu naszej pociechy, zostawiam ją pod opieką taty i idę na 20 minutową gorącą kąpiel z dodatkiem angielskiej soli detoksykacyjnej. Inaczej znana jako sól Epsom lub sól magnezowa. To nie jest sól morska - jest wydobywana z gorzkich źródeł mineralnych i ma zupełnie inny skład. 20 minutowa kąpiel w tej soli uwalnia od zmęczenia i napięcia, pobudza krążenie i stymuluje usuwanie toksyn przez skórę. Całe ciało jest tak zrelaksowane, że po takiej kąpieli naprawdę chce się spać i uśmiechać.
★ Jeśli do gorącej kąpieli dodasz ulubioną muzykę i zapalisz pyszną świecę zapachową, masz idealne 20-minutowe domowe SPA.
・ ・ ・
Znowu wielozadaniowość
Zarówno w tym, jak i w tym poście, autorzy wzywają do odrzucenia wielozadaniowości, a ja całkowicie się z nimi zgadzam. Ale kiedy pojawienie się dziecka, praca do wykonania i chęć jedzenia krzyżują się, wielozadaniowość często staje się jedyną opcją. Równocześnie trzeba ukołysać dziecko i skończyć herbatę, umyć zęby i złożyć sokowirówkę, nakarmić dziecko i samemu się najeść, bo po karmieniu trzeba się ubrać i wyjść na spacer, a nie ma mowy, żeby podczas spaceru skończyć zupę. Podczas spaceru można jednak słuchać audiobooków i wykładów lub prowadzić rozmowy związane z pracą.
Najważniejsze, aby pośród okresów multitaskingu były chwile, kiedy Twoja uwaga jest w pełni skupiona na jednej rzeczy - na szumiącym i uśmiechniętym dziecku, na pysznej herbacie czy na padającym śniegu podczas spaceru.
・ ・ ・
O mojej diecie w ciąży, aktywności fizycznej i innych czynnościach, które pomogły mi zachować przytomność i lekkość podczas ciąży - w tym poście.
Ruch dla radościDzieciUroda i zdrowieOla MałyshevaPorady zdrowotne