Dla niektórych, po miesiącach ćwiczeń, łysina zostaje zastąpiona nową, bujną czupryną. Dla innych, lata nagromadzonych chorób są zastąpione przez zdrowie i świeży rumieniec. Niektórzy zastępują długotrwałe przygnębienie pogodą ducha i optymizmem. Skolioza zostaje zastąpiona zgrabną postawą. Jedni rzucają palenie, inni rezygnują ze starzenia się.
Autor: Olya Malysheva
"Pięć tybetańskich pereł" (czasem sześć), "Oko odrodzenia", "Pradawna praktyka tybetańskich Lamów", "Pięć tybetańskich rytuałów odmładzających" lub "Pięć tybetańskich" (czasem siedem) to zestaw ćwiczeń opisanych po raz pierwszy przez Petera Caldera w 1939 roku w książce "Oko odrodzenia". Od tego czasu książka została wznowiona i przetłumaczona na dziesiątki języków na całym świecie. Z książką Caldera zetknąłem się jakieś pięć lat temu. Andrey Sidersky, znany nauczyciel jogi, przetłumaczył ją na język rosyjski. Książka opowiada fascynującą historię spotkania autora z emerytowanym pułkownikiem, który był uczony specjalnych ćwiczeń przez tybetańskich lamów z klasztoru w Himalajach. Ich regularne wykonywanie wzmacnia organizm, wspomaga procesy regeneracyjne i zatrzymuje procesy starzenia. Dzięki tej praktyce pułkownik odzyskał pełnię zdrowia, odmłodniał i przekazał swoją wiedzę Keldorowi.
Do tej praktyki przyciągnęła mnie nie tyle obietnica wiecznej młodości, co jej prostota. Jest tylko pięć ćwiczeń (jest jeszcze dodatkowe szóste), które musisz wykonywać codziennie po 21 powtórzeń. Początkujący powinni zacząć od trzech powtórzeń i stopniowo zwiększać ich liczbę do 21. Praktykowałam już jogę zanim poznałam "Tybetańczyków" i ćwiczenia wydawały mi się znajome pod wieloma względami. Wkrótce osiągnąłem 21 powtórzeń i sumiennie ćwiczyłem każdego ranka. W ciągu zaledwie 20 minut możesz się spocić, zmęczyć, zrelaksować i naładować akumulatory. Mięśnie pleców doskonale pracują i wzmacniają się. Po zakończeniu pięciu ćwiczeń shavasany czuję się tak samo sprawny w całym ciele i umyśle jak po półtorej godzinie jogi.
Teraz nadal lubię "tybetański", ale nie wykonuję ćwiczeń tak regularnie. Czasami mam czas tylko na 10 lub 15 powtórzeń. Jeśli muszę wybiec z domu i zostało mi nie więcej niż pięć minut na ćwiczenia, robię co najmniej pięć powtórzeń. W niektóre dni wykonuję 21 powtórzeń dwa razy dziennie. Czasami przez kilka dni z rzędu zastępuję "oko" jogą lub innymi ćwiczeniami, ale potem znowu wracam do "Tybetu" i tak w kółko.
Gimnastyka vs. Rytuały
W "oceanie", podobnie jak w innych zestawach ćwiczeń i systemach, każdy znajduje to, co chce znaleźć. Może to być po prostu skuteczna gimnastyka dla kręgosłupa i usprawnienie przepływu limfy. Inni traktują "tybetański" jako praktykę energetyczną, skupiając się na wpływie ćwiczeń na czakry. Można znaleźć setki świadectw osób, które wykonują ćwiczenia tybetańskie od kilku lat. Wśród nich są osoby, które ukończyły 80 lat. Pojawiły się suplementy do książek Caldera, a nowi autorzy wydali nowe książki. Obok entuzjastycznych opinii na temat transformacji i uzdrowienia z pomocą "Tybetańczyków", pojawiają się zastrzeżenia i potępienia. Mówią, że te ćwiczenia nie mają nic wspólnego z tybetańskimi mnichami. Inni twierdzą, że te ćwiczenia są zbyt poważne, by traktować je jako ćwiczenia poranne.
"Tybet" każdego dnia.
Książka Caldera przestrzega, aby nie opuszczać ćwiczeń więcej niż jeden dzień w tygodniu, w przeciwnym razie to, co zostało przywrócone do ciała, szybko ulegnie degeneracji. Dla wielu jest to dobra zachęta do codziennych, sumiennych ćwiczeń, dla innych zaś wymówka, by w ogóle nie zaczynać ćwiczyć ("Nie mogę tego robić codziennie do końca życia!"). Być może to właśnie dzięki regularnej praktyce ci, którzy praktykują Eyes Only uzyskują takie rezultaty. I może gdyby codziennie ćwiczyli jogę lub qigong, wyniki byłyby nie mniejsze.
☆ Dla tych, którzy chcą wypróbować kompleks Eye of Renewal, polecam najpierw przeczytać książkę Petera Caldera. Jest łatwy do czytania i inspirujący. Ćwiczenia można powtarzać zgodnie z instrukcjami zawartymi w książce lub oglądać filmy, których jest coraz więcej. Można też zapoznać się z innymi autorami, np. z książką Christophera Kilhama "Pięć tybetańskich pereł". Sam Kilham praktykuje "oko" od ponad 30 lat, łącząc ćwiczenia z jogą. W swojej książce Kilham zamieszcza pomocne komentarze do ćwiczeń oraz mówi o oddychaniu i medytacji.
* Kolumna dla Yoga Journal