O ile kiedyś wszyscy odchudzający się walczyli głównie z tłuszczami, wykupując beztłuszczowe twarożki i jogurty, o tyle teraz nowym wrogiem szczupłości stały się węglowodany. Na czarnej liście znalazły się nie tylko chleb, bułki i słodycze, ale także pokarmy, które jeszcze niedawno uważane były za jedne z najzdrowszych - większość owoców, pełne ziarno, a nawet niektóre warzywa. Odchodząc od diety, węglowodany robią miejsce na podwójne, a czasem potrójne porcje białka - jajka na śniadanie, kurczak na obiad, twarożek na kolację. Prawie każdy będzie miał przyjaciela lub kolegę, który w krótkim czasie jest zredukowany o prawie połowę na podobnej "głodówce węglowodanowej".
Autor: Olya Malysheva
Współczesny kult ciała, w którym szczupła talia staje się dla wielu sensem życia, wypacza nasz stosunek do samych siebie i do jedzenia. Bohaterami nie są ci pogodni i zaradni, ale ci, którzy są lepsi i częściej fotografowani w kostiumie kąpielowym. Szybkie efekty zewnętrzne diety proteinowej sprawiły, że stała się ona jednym z najpopularniejszych trendów żywieniowych. Nie wszyscy jednak zdają sobie sprawę, że chude nie znaczy zdrowe, a dieta proteinowa może prowadzić nie tylko do długo wyczekiwanego rozmiaru XS, ale także do depresji, problemów z sercem, osteoporozy i innych kłopotów.
Chociaż sam nie jem zwierząt od prawie 10 lat, nigdy nie byłem zwolennikiem wegetarianizmu. Porcja owoców morza, świeżych ryb lub dobrej jakości mięsa dla większości ludzi nie będzie problemem ani przeszkodą dla zdrowia, jeśli będzie spożywana okazjonalnie. Ale codzienna przewaga białek zwierzęcych w diecie to już inna historia. Z jednej strony (tej widocznej w kostiumie pływackim), deficyt węglowodanów i nacisk na białko powoduje, że organizm szybko zużywa zmagazynowane zapasy tłuszczu. Ale z drugiej strony, zbyt dużo ciężkich pokarmów białkowych przeciąża wątrobę i nerki, upośledza trawienie i prowadzi do zakwaszenia organizmu. Zakwaszenie organizmu powoduje uszkodzenia kości, zębów, włosów i ogólnej odporności. Układ nerwowy też ma kłopoty. Trzymając się planu białkowego, wiele osób zauważa, że stają się bardziej drażliwi i szybciej się męczą. Przeczytaj naukowe dowody na te i inne niezdrowe skutki diet białkowych w bestsellerowej książce Colina Campbella, The China Study.
Niewątpliwą zaletą diet białkowych jest ścisłe ograniczenie węglowodanów szybkodziałających - cukru rafinowanego, produktów mącznych i rafinowanych zbóż. Ich regularne spożywanie jest tak samo zakwaszające dla organizmu i ma tak samo negatywny wpływ na zdrowie jak diety białkowe. Unikanie szybkich węglowodanów naprawdę jest zawsze dobrą rzeczą. Pozostaje tylko pytanie, czy zastępujesz rogalika lub talerz makaronu piersią z kurczaka na śniadanie, obiad i kolację, czy też stosujesz różne pełnowartościowe i sezonowe produkty, które w połączeniu zapewniają równowagę składników odżywczych, jakich potrzebuje Twój organizm. O tym, że jesteś na dobrej drodze, w zgodzie ze swoją dietą i ciałem, świadczyć będą nie komplementy na temat Twojej sylwetki, ale fakt, że te komplementy mają dla Ciebie coraz mniejszą wartość.
* Kolumna dla Yoga Journal