Od czasu wprowadzenia na rynek 365 detoksów zeszłego lata, jednym z najbardziej palących pytań było dla mnie to, jak znaleźć równowagę pomiędzy ekscytującą pracą a równie ekscytującym życiem osobistym. Jak uniknąć codziennego zostawania do późna, zajmowania się sprawami, nawet jeśli sprawia mi to przyjemność? Jak zrobić to wszystko, nie będąc wyczerpanym? Poprosiłam Varię Vedeneevą, współzałożycielkę Picls.ru i kuratorkę targowiska Picnic Afisha, aby podzieliła się swoim doświadczeniem. Varya wiele potrafi, stale doskonaląc swoje umiejętności i inspirując innych swoim przykładem. W tym poście Varya opowiada nam o tym, co sprawia, że podąża we właściwym kierunku, nadążając za ważnymi rzeczami i odrzucając to, co zbędne.
"Nazywam się Varya Vedeneeva, mam 26 lat i w tym roku dosłownie postanowiłam stać się lepszym człowiekiem, a także zrozumieć naturę produktywności i radości w życiu i udowodnić związek między nimi poprzez mój przykład.
Kiedy zaczynasz zadawać pytania o szczęście, odpowiedzi okazują się banalnie proste i mieszczą się w 1-2 zdaniach, które tak naprawdę nic nie wyjaśniają bez konkretnych przykładów. W części teoretycznej nie ma metodologii. To jest dokładnie to, co staram się teraz robić - dokonywać obserwacji, pisać osobiste wnioski i zbierać informacje zwrotne. Dlatego byłbym bardzo szczęśliwy, gdyby moje doświadczenie przydało się komuś innemu, kto go szuka.
Pierwszą rzeczą, o której chcę napisać, jest świadomość własnego życia. Ja bym to ujął tak: mindfulness jest związkiem przyczynowo-skutkowym pomiędzy przeszłością, teraźniejszością i przyszłością. W praktyce mindfulness to częste zadawanie sobie pytania: "Dlaczego robię to teraz i czy doprowadzi mnie to do miejsca, w którym chcę być?".
Cel podróży każdego człowieka jest inny. Moim jest sukces projektów, które realizuję i zachowanie równowagi między życiem zawodowym a prywatnym. Chcę wymyślić coś sensownego w marketingu, np. bonusowe mile lub systemy lojalnościowe. Chęć bycia zdrowym i szczęśliwym jest równie ambitnym celem i również wymaga świadomego wyboru.
Podam Ci przykład: czytanie swojego Instagrama zajmuje Ci około 10 godzin tygodniowo, a przecież nie zawsze się wysypiasz, nie znajdujesz czasu dla siebie, swoich bliskich czy zostajesz do późna w pracy. Musisz przyznać przed samym sobą, że ten rodzaj "odpoczynku" od rzeczywistości na Instagramie czy Facebooku nie przybliża Cię do celu, jakim jest bycie zdrowym i szczęśliwym, ale zamiast tego pośrednio Cię od niego oddala.
Wiele książek zaleca, że zaczynamy od bycia świadomym siebie i tego, jak się czujemy, ponieważ jesteśmy jedynymi, którzy mogą podejmować decyzje i zmieniać rzeczy w naszym życiu.
Pomyśl, ile razy zaczynałaś mierzyć spożycie wody za pomocą aplikacji Water Balance, monitorować swoją aktywność za pomocą wymyślnej bransoletki śledzącej, kupowałaś kartę do klubu fitness, obiecywałaś sobie, że będziesz wstawać wcześniej i nie będziesz się spóźniać. Tak, wiele razy. Myślę, że to jest właśnie błąd - działanie od końca, łudzenie się, że jutro coś się zmieni, będzie więcej czasu, mniej stresu i więcej energii. W rzeczywistości każda zmiana musi wyjść od wewnątrz, a nie na odwrót. Trzeba zacząć od podjęcia decyzji, a to nie jest kwestia sekund. Niektóre decyzje zajmują tygodnie lub miesiące. Ale kiedy już podejmiesz świadomą decyzję, bardzo trudno jest zejść na manowce.
Świadomość nie jest magiczną pigułką, która po zażyciu sprawia, że życie staje się łatwe i przyjemne. Świadomość to codzienna rutyna i praca polegająca na analizowaniu swoich działań. Czasami wychodzi to świetnie, a czasami nie tak dobrze.
Te proste czynności pomagają mi zachować mindfulness, utrzymać właściwą równowagę między pracą a życiem prywatnym oraz czuć i rozumieć siebie trochę lepiej niż wczoraj:
1. Pomyśl o życiu.
Ważne jest, aby nie robić tego w sposób abstrakcyjny, ale bardzo konkretny. Co chcesz robić dokładnie za rok, za trzy lata i za pięć lat? Następnie pomyśl o tym, co robiłeś rok, trzy i pięć lat temu? Czy podążałeś we właściwym kierunku? Czy możesz poprawić swoje wyniki w kolejnych latach? W końcu, aby podążać we właściwym kierunku, trzeba przynajmniej wytyczyć trasę.
2. Plan działania
Świetnym nawykiem jest zrobienie planu na dzień lub na tydzień, a pod koniec tego okresu spróbować zrozumieć, dlaczego niektóre punkty nie zostały zrealizowane. Posiadanie listy rzeczy do zrobienia w zasięgu wzroku pomaga mózgowi myśleć w kierunku ich realizacji.
3. Witaj, drogi pamiętniku!
Kiedy zapisujemy to, co mamy w głowie, strukturyzuje to myślenie w niesamowity sposób. Regularne prowadzenie dziennika (codziennie lub co tydzień) przypomina nam, że wszystkie nasze sukcesy są wynikiem podjętych działań i małych kroków, które ostatecznie prowadzą nas tam, dokąd zmierzamy.
Często widzimy tylko wierzchołek góry lodowej w postaci wyników, sukcesów i pięknych zdjęć z podróży, ale za tym wszystkim kryje się ciężka praca i jej nieodłączny element - garść nieudanych prób, czyli to, co czyni nas silniejszymi, mądrzejszymi, bardziej przebiegłymi i bardziej celowymi."
Varya Vedeneeva, współzałożycielka Picls.ru
Varya na Instagramie: @varyavedeneeva