W zeszłym roku mówiłam o 15 działaniach, które sprawiają, że mój dzień jest lepszy. W tym roku do tych piętnastu działań dodano dziesięć kolejnych. Te proste i codzienne rzeczy pomagają mi radzić sobie z natłokiem pracy i odczuwać więcej przyjemności i radości w ciągu dnia.
Autor: Olya Malysheva
1. 90 minut jogi dwa razy w tygodniu w pełnej sali gimnastycznej i do mokrego podkoszulka. Ta intensywna praktyka nie tylko pomaga uwolnić napięcie z ciała, ale także opróżnia głowę z niekończących się myśli i oczyszcza przestrzeń dla nowego.
2. Nie obrażając się. Obrażać się, to zawsze przysparzać więcej kłopotów sobie niż osobie, do której mamy pretensje. Obrażać się to odbierać sobie siły, a nie zmieniać sytuację na lepszą.
3. chodzenie przez co najmniej 40 minut dziennie. Wybieram sklep znajdujący się dalej od domu, przechodzę jedną lub dwie stacje metra i wchodzę po ruchomych schodach. W niektóre wieczory zakładam po prostu trampki, biorę słuchawki i spaceruję szybkim krokiem po okolicznych ulicach.
4. Mówienie na głos. Wielu ludzi uważa, że osoby z ich otoczenia muszą być w stanie czytać w ich myślach, bez słów, wiedząc, co mają na myśli. Ale nie wszyscy wokół nich mają zdolności parapsychiczne, więc lepiej od czasu do czasu coś powiedzieć, niż milczeć.
5. Doceniam szczerość i krytykę. Cenię tych, którzy potrafią wytknąć mi moje błędy i niedociągnięcia. Z takimi ludźmi zawsze mogę się pośmiać z siebie i zmienić w dobrym kierunku.
6. Piję zielony sok. Najlepszym początkiem dnia jest dla mnie świeżo wyciśnięty zielony sok z ogórka, selera, różnych zielenin i jabłek. Czasami dodaje się do niej buraki, marchewkę lub imbir. Nic innego nie jest tak odświeżające i orzeźwiające. Po jodze lub pod koniec długiego dnia w pracy, butelka zielonego soku daje Ci więcej energii niż mógłbyś kiedykolwiek potrzebować na kolejne zajęcia jogi lub przynajmniej długi spacer.
7. Oglądanie komedii. W czasach liceum moim ulubionym filmem była komedia "Głupi i głupszy" z Jimem Carreyem. Dobra komedia działa jak środek antystresowy, tylko bez skutków ubocznych. Poważne i głębokie filmy są świetne, ale czasami trzeba po prostu usiąść przed ekranem i dobrze się pośmiać.
8. Nie przejmowanie się tym, że nie jemy idealnie. Niemożliwe jest przestrzeganie wszystkich zasad odżywiania przez 365 dni w roku. Istnieją ogólne wytyczne, ale zawsze jest miejsce na eksperymenty. Mogę zjeść coś nie do końca dobrego, ale bardzo pożądanego. I nigdy nie obwiniam się za odstępstwa od zasad - po prostu piję mój zielony sok następnego ranka i wracam do zdrowych nawyków, które działają dla mnie - łączenie pokarmów, zasady detoksu, więcej warzyw i minimum przetworzonej i rafinowanej żywności.
9. Czytanie beletrystyki. Od dłuższego czasu czytam głównie książki na temat odżywiania, zdrowia i badań w tej dziedzinie. Ale tylko fikcja odrywa moją głowę od spraw zawodowych i daje mi szansę zrestartować się po kilku stronach.
10. Filtrowanie informacji, które wpuszczam do mojej głowy. 24 godziny w ciągu doby to niewiele czasu, który można zmarnować na niepotrzebne rzeczy.